Są takie lokale, które z miejsca zachwycają i od razu wiemy, że znaleźliśmy swoje miejsce. Z barami w Warszawie raczej tak nie ma. Chyba, że mówimy o tych sześciu!

Jeśli zdarza Ci się wyjść na miasto w piątek wieczorem, to dobrze wiesz jakim problemem jest znalezienie przyjemnego miejsca, w którym można spokojnie się napić z przyjaciółmi. Nie głośnego klubu, nie pijalni wódki czy miejsca z craftowym piwem. Tylko luźnego i przytulnego miejsca, gdzie można posiedzieć ze znajomymi przez dłuższy czas. Wiem, że to problem, bo sama wiele razy nie wiedziałam gdzie pójść i ostatecznie lądowałam w Pawilonach na Nowym Świecie.  Ale od tego czasu zmądrzałam i dzięki temu mogę Ci zdradzić teraz moich 6 pewniaków, do których na pewno z przyjemnością wrócisz.

 

W oparach Absurdu, Ząbkowska 6

Jeśli obawiasz się pojechać na Pragę, bo jest tam niebezpieczne, to przestań. Omijają Cię Opary Absurdu, które są najprzytulniejszym barem w całej Warszawie. Wystrój to misz-masz foteli, dywanów, rysunków i starych maszyn do szycia. Gdzie się nie obejrzysz, tam jakiś zakręcony szczegół przykuje Twój wzrok – zakręcony mural na ścianie, obrazek Matki Boskiej, stara maszyna do szycia służąca za stolik. Ten lokal to mój number one, jeśli chodzi o wszystkie spotkania na luzie. Gdyby nie to, że lokal jest mały, to na bank zorganizowałabym tu nochodziowe piwo. Ach! I w każdy piątek koło schodów przysiada muzyk z gitarką i śpiewa cudne piosenki. Miodzio!

 

17352454_1426227694083656_5989936154186464221_n

Spiskowcy Rozkoszy, Żurawia 47

Przyjemne miejsce w ścisłym centrum. Pojawia się w rankingu w nagrodę za stare krzesła, lampiony ze świeczkami, zakręcony rysunek na ścianie, zacny wybór piw i grzane wino. Jeśli tułasz się w Centrum – Spiskowcy uratują Twój wieczór.

538017_375961822437574_1368605307_n

Miejsce Chwila, Ogrodowa 31/35

Weszłam do Chwili i od razu wiedziałam, że jest to “moje miejsce”. Toż to istna Nibylandia w świecie klubokawiarni. Jest tu i obraz Salvadora Dali z postaciami z kreskówek, i graffiti ze straszą panią. Stół powieszony na suficie. Scena muzyczna. Planszówki. Świetne plakaty filmowe. Balkonik z tylko jednym stoliczkiem. Zakochałam się z miejsca! Chwila świetnie się sprawdzi zarówno na późną kawę, jak i piwko na chilloucie.

UWAGA Lokal ma zamiar zmienić swoją miejscówkę. Jeśli więc jesteście w stanie pomóc lub skontaktować ich z kimś, kto może im pomóc w znalezieniu nowego domu – zróbcie to! Potrzebujemy takich zakręconych miejsc 🙂

 

IMG_1766

Bardziej, Marszałkowska 21/25

Jeśli najdzie Was ochota na dziwnego drinka, to Bardziej jest miejscem, które w bardzo przyjemny sposób Was zaspokoi. Znajdziecie tu płonącego drinka w drewnianej szklance (Edward Hyde) czy zielonego drinka w laboratoryjnej próbówce (Dr Jekyll). Jeśli chodzi o klimat to łączy on trochę Juliasza Verne’a z epoką wiktorianską. Taki steampunkowy koktajlbar. Bardzo bardzo miłe miejsce!

 

galeria-4

Bardzo bardzo, Nowogrodzka 11

A skoro o bardzo bardzo miłych miejscach mowa, to czas na Bardzo Bardzo! To miejsce jest moją klubową mekką, do której podążałam przez cały swój okres studiów. Jak się okazuje są w Warszawie miejsca, gdzie można potańczyć do dobrej muzyki i poznać normalnych ludzi, którzy przyszli się wychillować ze znajomymi. A jeśli ktoś nie chce tańczyć, to jest tu też mnóstwo miłych stoliczków i świetny wybór alkoholi. I jest też barman, który na hasło “Poproszę ładnego drinka” uśmiecha się na znak, że przyjmuje wyzwanie 🙂

18157356_519104411812256_3740455536531575531_n

Worek Kości, Bagatela 10

To miejsce jest naprawdę zakręcone. Jest jednocześnie barem, księgarnią i burleską. Organizują tu slamy poetyckie, jam sessions i wykłady z kryminologii. Robią autorskie drinki. A samo miejsce jest wypełnione meksykańskimi czaszkami, więc wchodząc do środka czujemy się jak w samym środku meksykańskiego święta zmarłych. Klimat jest przegenialny i na pewno warto śledzić ich wydarzenia na bieżąco!

 

23434790_1504756122938251_4373503080745841322_n

 

KOGO TU NIE MA?

No właśnie – oto jest pytanie! Czy znasz miejsca, które powinny znaleźć się tym rankingu? Czy pominęłam Twoim zdaniem lokal, który warto odwiedzić? Jeśli tak, to koniecznie daj mi o tym znać w komentarzu. Bardzo chętnie przyjmę wszelkie namiary i rozbuduję tą listę o kolejne klimatyczne lokale!

 

Spodobał Ci się wpis i chcesz być na bieżąco z pomysłami na ciekawe spędzanie czasu w Warszawie?

Polub No chodź, będzie fajnie na Facebooku!