Żeby dotrzeć do N.A.Y.S., wstałam o 5.30 i przedarłam się przez pół miasta na ciemny i zaśnieżony Mordor. I mogłabym to robić każdego dnia. By zacząć dzień nie od maili, social mediów czy klientów. Ale od kojącej muzyki i huśtania się na butelkowozielonym hamaku w trakcie uprawiania jogi.


Do tej pory moja relacja z jogą była trudna. Zajęcia, które miały mnie wprowadzić w temat jogi, zanudziły mnie na śmierć. Na inne nie poszłam, bo bałam się dołączyć do grupy, która ćwiczy od dłuższego czasu. Filmiki na YouTubie nie utrzymują mojej uwagi dłużej niż kilkanaście minut. A ja sama zwykle wybieram bardziej dynamiczne sporty.

Ale od siedzenia przy komputerze boli mnie kręgosłup. Więc wiem, że joga byłaby dla mnie dobra. Postanowiłam dać jej drugą szansę. Ale tym razem – uprawiać ją na hamaku!

I powiem Ci – to zupełnie zmienia postać rzeczy!

Asany w powietrzu

Aerial joga to joga wykonywana na hamaku. Dzięki temu ćwiczenia stają się łatwiejsze w wykonaniu, a ruchy lżejsze i prostsze. Dodatkowo hamak umożliwia rozciągnięcie, o jakie trudno byłoby na macie.

Z jednej strony dlatego, że możesz się wyciągnąć w powietrzu. Ale także dlatego, że hamaka po prostu nie oszukasz. Albo wisisz głową w dół albo nie. Albo balansujesz bez trzymania hamaka – albo nie.

I na takich fitnessowych oszukiwaczy jak ja – ten łagodny bat działa świetnie. W końcu się porządnie rozciągnęłam. Prawie usłyszałam jak mój kręgosłup wzdycha z zadowoleniem:

Mmmmm. No nareeeeeeszcie!

Nic dziwnego, że N.A.Y.S. znajduje się na ulicy Postępu między niebieskimi wieżowcami korporacji. To właśnie tam jest on najbardziej potrzebny!

By dobrze rozpocząć dzień przed pracą. Ale też by odstresować się po całym dniu. Gdy w korporacjach gasną światła i pracownicy mogą w końcu odetchnąć – hamaki w Not Another Yoga Studio budzą się do życia po raz drugi.

Zapomnij, że ćwiczysz i … bujaj się!

Ale gdyby chodziło tylko o relaks, to N.A.Y.S. nie podbiłby mojego nochodziowego serca. Podbił je, bo wisząc głową w dół na hamaku przypomniałam sobie dyndanie na trzepaku. Chowając się całkowicie w zielonym materiale i bujając w rytm muzyki, poczułam się jak w komfortowym kokonie, z którego mogłabym już nie wychodzić.

A robiąc kolejne ewolucje na hamaku miałam w głowie tylko jedno zdanie:

Wooohooo!

Zupełnie zapomniałam o tym, że jestem na ćwiczeniach.

Dla kogo jest joga na hamakach?

O ile potrafisz podnieść nogę do góry i wiszenie na hamaku głową w dół nie przyprawia Cię o palpitacje serca – próbuj! Próbuj jogi na hamakach! Jeśli przyjdziesz na zajęcia dla początkujących, to na pewno sobie poradzisz.
A z czasem na pewno zauważysz, że lepiej utrzymujesz równowagę, kręgosłup przestaje Cię boleć i oddycha Ci się łatwiej.

Świetna atmosfera i wnętrze z Instagrama

N.A.Y.S. naprawdę mnie urzekło. Są takie miejsca, które roztaczają wokół siebie świetną energię i przyciągają do siebie dobrych ludzi. I po tym miejscu właśnie to widać. Że faktycznie jest ono oazą wśród wysokich wieżowców Mordoru. I miejscem naprawdę tam potrzebnym!

A poza tym to miejsce wygląda tak uroczo ❤️

Więc BARDZO BARDZO polecam schować się tam na godzinę, nasysić tym klimatem relaksu, ciepłymi ludźmi i ślicznymi wnętrzami z butelkowozielonymi hamakami i indyjskim słoniem w roli głównej!

🐘

N.A.Y.S. – Not Another Yoga Studio

Adres: Adgar
Plaza, Postępu 17B, Warszawa

Jedno wejście: 39 zł


Spodobał Ci się wpis i chcesz być na bieżąco z pomysłami na ciekawe spędzanie czasu w Warszawie?

Polub No chodź, będzie fajnie na Facebooku!